niedziela, 27 marca 2011

Jeeessst! przyszły moje kochane dresiki! są piękne, a jakie wygodne. W sam raz na aerobik.

Stwierdziłam, że nadchodzi wiosna, wakacje niebawem, więc trzeba się wziąć za siebie. I w ten oto sposób zapisałam się na "aerobik z elementami jogi". Chodzę na zajęcia raz w tygodniu ale skuszę się też na wtorkowe spotkania. Instruktorka daje nam niezły wycisk.
Z drugiej strony te ćwiczenia są też dla mnie formą relaksu, odstresowania się od codziennej, pełnej nauki rzeczywistości (za miesiąc matura!).
Jakoś dam radę, mimo iż pani profesor znęca się nad nami psychicznie :P

A oto moja spodnie: 



Szukam jakiś koturnów na lato :P  dodam linki tych, które przyciągnęły moją uwagę ceną i wyglądem :

czerwone i białe mnie kuszą. Prawie wszystkie pary butów mam czarne. Muszę zmienić tą monotonię.. 

Te mają śliczny kolor! mój ulubiony! poszukuję lakieru do paznokci w tym odcieniu ;)


A takie szpilki kupię za pierwszą pensję :) :




poniedziałek, 21 marca 2011

Witaj wiosno :)

Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego dnia wiosny! :)
Nie dość, że śliczna pogoda za oknem, to jeszcze cieszy mnie fakt, że dziś zrobiłam bardzo szybkie i bardzo udane zakupy. Wybrałyśmy się z dziewczynkami na obchód ciucholanów. No i w ten oto sposób wydałam swoje ostatnie pieniądze. Ale w sumie się opłacało. 

A to moje zdobycze: 


bluzeczka firmy atmosphere, 24 zł.



i spodnie stradivarius, 45 zł ;).

A teraz koniec, pora na naukę. I najwyższy czas, żeby zacząć oszczędzać.

czwartek, 17 marca 2011

Ten pierwszy raz.

Ponad rok temu zaczęła się moja pasja "szafiarkami" . Dziś już jestem uzależniona od blogów innych. Potrafię godzinami przesiadywać przed komputerem oglądając piękne stylizacje. Postanowiłam, że muszę zrobić krok w przód. Zainspirowała mnie do tego próbna matura z j. polskiego! może to głupie...ale taka jest prawda. A mianowicie, dotyczyła ona " bycia twórczym ". Jeżeli potrafimy zrobić coś z niczego, być usatysfakcjonowanym swoją pracą, jeżeli tak łatwo się nie poddajemy i mamy mnóstwo pomysłów- wtedy jesteśmy twórczy. Tak sobie pomyślałam..jak byłam mała to szyłam torebki ze starych spódnic, misie z jakiś skrawków materiału..I tak zostało mi do dziś, tylko że aktualnie przeszywam ubrania po mamie ;)  dziś dodam tylko kilka zdjęć. Moja pierwsza "stylizacja". 


Spódnica mojej mamy z młodości ;) była długa, taka w pól łydki (nie moja długość), postanowiłam ją skrócić. Niestety moja maszyna jest zepsuta, oddałam do krawcowej. 


" Torebka " to portmonetka po mojej prababci. Jest piękna. Myślę, że do tej spódnicy świetnie pasuje. 

Jako górę założę biały lub szary t-shirt na ramiączka i czarną marynarkę, a na stopy moje piękne szpilki, które kupiłam ostatnio w promocji za niecałe 22 zł ;) kocham wyprzedaże! :)


Hm.. to tyle na dzisiaj. Nie mam zbyt dużo czasu, bo matura za niecałe 50 dni, ale założenie tego bloga jest w pewnym sensie spełnieniem moich marzeń. Myślałam już o tym od roku aż dziś nastąpiła przełomowa chwila. 
Postaram się co najmniej raz w tygodniu publikować jakieś moje pomysły :) 

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam :).